Zmarli w pierwotnej religii greckiej
Na osoby zmarłe patrzono ze zgrozą , widząc w nich straszną i mściwą siłę. Starano się ubłagac upiora już od momentu śmierci. Najpierw były to rozdzierające szlochy, drapania twarzy paznokciami, wyrywanie sobie włosów w rozpaczy itp. W czasie pogrzebu nadal dominował bardzo głośny szloch kobiet i mężczyzn, do grobu wkładano różne kosztowności, broń, naczynia, figurki zwierząt domowych, wszystko co było ważne dla zmarłego. Wierzono, że dzięki temu zmarły nie opuści grobu i nie będzie się mścił na zyjących. Jeszcze kilka dni po pogrzebie składano na grobie ofiary ze zwierząt, polewając przez rurę zmarłego krwią, jako pożywienie dla umarlaka. Wierzono, że na stypie gospodarzem jest duch zmarłego. Obchodzono wiosną pewnego rodzaju Święto Zmarłych, zwane Antesterie. Wtedy to zamykano szczelnie drzwi, mażąc je smołą i świątynie wierząc, że dusze zmarłych odbywają swoje wędrówki, wydobywając się ze szczeliny opodal Świątyni Dzeusa. Grecy wierzyli, że dusza ludzka ma kształt dziewczynki i można ją dostrzec w źrenicy oka człowieka.